Ciało i emocje
Co ciało może nam powiedzieć o napięciu i przeciążeniu?
„Ciało pamięta wszystko." To zdanie zrobiło ogromną karierę w internecie. Jest sugestywne. Brzmi głęboko. Łatwo je zapamiętać.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy metaforę zaczynamy traktować jak diagnozę. Boli Cię kark? Emocje. Problemy z jelitami? Stres. Migrena? Niewyrażona złość.
Nie. Organizm jest znacznie bardziej skomplikowany.
Nie każdy objaw ma psychologiczną historię
Ból, zaburzenia snu, zmęczenie, zmiany apetytu czy inne objawy fizyczne mogą mieć bardzo różne przyczyny. Dlatego praca z emocjami nie zastępuje diagnostyki ani leczenia.
Jeśli coś dzieje się z Twoim ciałem, szczególnie jeśli objaw jest nowy, intensywny, utrzymuje się albo się nasila, odpowiednim krokiem jest także konsultacja ze specjalistą medycznym.
To nie wyklucza pytania o emocje. Po prostu nie zastępujemy jednego drugim.
Co więc znaczy „pracować z ciałem"?
Dla mnie znaczy przede wszystkim zauważać reakcję.
Wyobraź sobie sytuację: ktoś zadaje Ci pytanie. Zanim zdążysz odpowiedzieć, ramiona się spinają. Albo widzisz wiadomość od konkretnej osoby i natychmiast czujesz ciężar w brzuchu. Albo teoretycznie masz wolny wieczór, ale ciało pozostaje napięte tak, jakby nadal trwał dzień pracy.
To są informacje. Nie gotowe diagnozy. Informacje.
Ciało często reaguje przed słowami
Możesz powiedzieć: „Nic się nie stało." A jednocześnie zauważyć, że od pięciu minut prawie nie oddychasz swobodnie. Możesz uważać: „Nie jestem w złym stanie." Ale zaciskać szczękę. Możesz mówić: „Oczywiście, że pomogę." i poczuć natychmiastowe napięcie.
Nie oznacza to, że ciało „zna prawdę", a umysł kłamie. Oznacza, że mamy więcej niż jedno źródło informacji o własnym doświadczeniu. I czasem warto wysłuchać ich wszystkich.
Co robię z tym podczas hipnozy?
Nie pytam: „Jaka trauma siedzi w Twoim karku?" Takie pytanie już sugeruje odpowiedź.
Mogę natomiast zapytać: „Co zauważasz?" „Co dzieje się z tym napięciem, kiedy myślisz o tej sytuacji?" „Gdybyś miało opisać to odczucie bez analizowania - jakie jest?"
Czasami pojawia się emocja. Czasami skojarzenie. Czasami wspomnienie. Czasami nic szczególnego. I każda z tych odpowiedzi jest w porządku.
Nie wszystko trzeba od razu „uwolnić"
To kolejne słowo, które lubimy w świecie rozwoju. Uwolnić stres. Uwolnić emocje. Uwolnić traumę.
A czasem pierwszym krokiem nie jest uwalnianie czegokolwiek. Jest nim zauważenie: „O, właśnie to robię, kiedy się boję." albo: „Nigdy wcześniej nie zauważyłam, że napinam całe ciało, kiedy ktoś jest ze mnie niezadowolony."
To może wydawać się małe. Ale trudno zmienić reakcję, której wcześniej nawet nie zauważasz.
Dlatego zamiast mówić, że „ciało pamięta wszystko", powiedziałabym ostrożniej: ciało może być jednym z miejsc, w których zauważamy, że coś właśnie się w nas dzieje. I od tego można zacząć.
Jeśli chcesz przyjrzeć się swoim reakcjom uważniej, zacznijmy od rozmowy wstępnej. Zgłoś się na rozmowę wstępną - 30 minut, online, bezpłatnie.