Hipnoza online

Hipnoza online - czy to w ogóle działa?

Jedno z pierwszych pytań, które słyszę przed sesją online, brzmi: „Ale przez Zoom naprawdę da się wejść w hipnozę?"

Rozumiem tę wątpliwość. Kiedy myślimy o hipnoterapii, łatwo wyobrazić sobie gabinet, fotel, przygaszone światło i terapeutę siedzącego kilka metrów dalej.

Tylko że hipnoza nie wydarza się w gabinecie. Wydarza się po Twojej stronie ekranu.

Nie potrzebuję siedzieć obok Ciebie

Podczas sesji pracujemy przede wszystkim głosem, uwagą i tym, co pojawia się w Twoim doświadczeniu. Nie dotykam Cię. Nie wykonuję żadnych zabiegów. Nie potrzebuję fizycznie znajdować się obok.

Potrzebujemy natomiast dobrej jakości połączenia, spokojnego miejsca, w którym nikt Ci nie przeszkodzi, oraz możliwości swobodnej rozmowy.

Istnieją już badania nad interwencjami wykorzystującymi hipnozę prowadzoną zdalnie. Wyniki są obiecujące, choć baza badań dotyczących telehipnozy jest nadal znacznie mniejsza niż całej literatury dotyczącej hipnozy. Przykładowo badanie pilotażowe z 2025 roku dotyczące terapii hipnotyczno-poznawczej prowadzonej przez Zoom wykazało wyniki porównywalne z historycznymi grupami pracującymi stacjonarnie, ale sami autorzy podkreślili potrzebę dalszych badań randomizowanych.

Czyli: są podstawy, żeby traktować pracę online poważnie, ale nie będę Ci mówić, że „online zawsze działa dokładnie tak samo".

Własny dom może mieć jedną bardzo praktyczną przewagę

Znajome otoczenie. Nie jedziesz do gabinetu przez pół miasta. Nie zastanawiasz się, gdzie zaparkować. Nie siedzisz w poczekalni. Nie oswajasz nowej przestrzeni.

Możesz przygotować swój fotel albo łóżko, koc, wodę i słuchawki. Po zakończeniu nie wychodzisz od razu na ulicę. Możesz zostać przez kilka minut w ciszy. Dla części osób to po prostu wygodniejsze.

Dla innych nie. Są osoby, które znacznie łatwiej koncentrują się poza domem. Jeśli za ścianą biegają dzieci, ktoś co chwilę otwiera drzwi, a telefon dzwoni co pięć minut, zalety sesji online szybko znikają. Dlatego ważniejsza niż adres jest jakość warunków, które możesz sobie stworzyć.

A co, jeśli zerwie połączenie?

To ustalamy przed rozpoczęciem. Masz mój numer telefonu, ja mam możliwość ponownego kontaktu, a sama hipnoza nie sprawia, że po utracie połączenia zostaje się „uwięzionym w transie".

Jeżeli internet na chwilę przestanie działać, po prostu orientujesz się, że przestajesz mnie słyszeć. To nie jest film.

Czego potrzebujesz?

Najlepiej sprawdzają się słuchawki, stabilny internet i urządzenie ustawione tak, żebym mogła Cię widzieć bez konieczności trzymania telefonu w dłoni. W czasie sesji dobrze mieć pewność, że przez kolejne 90-120 minut nikt nie będzie wchodził do pokoju.

I jeszcze jedna rzecz, o której mówi się rzadziej: zostaw sobie chwilę po sesji. Nie planuj pięć minut później ważnego calla, odebrania dzieci z trzech miejsc ani prezentacji dla zarządu. Nie dlatego, że „będziesz w transie". Po prostu daj sobie trochę przestrzeni, zanim wrócisz do pełnego tempa.

Online czy stacjonarnie?

Nie uważam, że jedna forma jest z definicji lepsza. Liczy się to, czy możesz się skupić, czy czujesz się wystarczająco swobodnie i czy warunki pozwalają nam pracować bez ciągłych przerw.

Jeśli to wszystko masz we własnym domu, ekran pomiędzy nami nie jest centrum sesji. Po kilku minutach zwykle przestaje być ważny.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy praca online będzie odpowiednia właśnie dla Ciebie, możemy omówić to podczas rozmowy wstępnej. Zgłoś się na rozmowę wstępną - 30 minut, online, bezpłatnie.

Wróć do bloga