Sesja krok po kroku

Jak wygląda sesja hipnozy online - krok po kroku

Najwięcej napięcia przed pierwszą sesją często nie budzi sama hipnoza. Buduje je niewiadoma.

Co dokładnie będzie się działo? Czy od razu zamykam oczy? Czy trzeba coś opowiadać? Czy pojawią się wspomnienia? Co, jeśli nic nie zobaczę?

Dlatego zamiast mówić Ci „zaufaj procesowi", wolę pokazać, jak ten proces rzeczywiście wygląda.

Najpierw rozmawiamy

Nie zaczynam sesji od odliczania od dziesięciu. Najpierw chcę zrozumieć, z czym przychodzisz.

Nie potrzebuję całej historii Twojego życia. Interesuje mnie przede wszystkim to, co dzieje się teraz. Co chcesz zmienić? W jakich sytuacjach pojawia się problem? Co wtedy czujesz? Co robisz? Co byłoby inne, gdyby ten schemat przestał mieć nad Tobą taką siłę?

Na tej podstawie ustalamy kierunek pracy.

Potem przechodzimy do hipnozy

Możesz siedzieć albo leżeć - zależnie od tego, gdzie czujesz się swobodniej. Prowadzę Cię głosem. Kierujemy uwagę na oddech, ciało, wyobraźnię albo inne elementy, które pomagają ograniczyć ilość bodźców z zewnątrz i skupić się na tym, co pojawia się wewnątrz.

Nie próbuję sprawić, żebyś „straciła świadomość". Wręcz przeciwnie. Chcę, żeby kontakt z tym, co się pojawia, był możliwie dobry.

Potem zaczyna się właściwa praca

I tutaj nie ma gotowego scenariusza. Jedna osoba zauważa emocję. Druga ma nagle przed oczami konkretną sytuację. Ktoś inny mówi: „nic nie widzę, ale czuję ciężar w klatce". To wszystko może być materiałem do pracy.

Pytam. Sprawdzamy. Podążamy. Nie mówię Ci, co powinnaś zobaczyć. Nie tłumaczę, co „na pewno" oznacza dany obraz. Nie próbuję dopasować Twojego doświadczenia do teorii. To jedna z najważniejszych zasad mojej pracy.

Czy pojawi się dzieciństwo?

Może. Ale nie musi. Jeśli pracujemy z reakcją, która rzeczywiście łączy się dla Ciebie z wcześniejszym doświadczeniem, wspomnienie może pojawić się spontanicznie.

Nie traktuję jednak hipnozy jako niezawodnego narzędzia do odzyskiwania fotograficznie dokładnych wspomnień. Pamięć jest podatna na rekonstrukcję, a badania pokazują, że hipnotyczne próby „odzyskiwania" pamięci mogą zwiększać pewność również wobec wspomnień nieprawdziwych.

Dlatego nie polujemy na wspomnienia. Pracujemy z tym, co ma znaczenie w Twoim doświadczeniu teraz.

Na koniec wracamy

Nie otwierasz oczu i nie słyszysz: „dziękuję, do widzenia". Zostawiam czas na spokojne zakończenie, powrót uwagi do otoczenia i rozmowę o tym, co się wydarzyło.

Czasami ktoś chce dużo mówić. Czasami potrzebuje chwili ciszy. Nie próbuję na siłę zamknąć całego doświadczenia w jedną interpretację. Nie wszystko trzeba natychmiast nazwać.

A po sesji?

Wracasz do swojego dnia. Możesz zauważać myśli, emocje czy reakcje związane z tym, nad czym pracowaliśmy. Możesz też nie zauważyć niczego szczególnego. Nie wyznaczam Ci listy „objawów integracji", których należy oczekiwać.

Jeśli pracujemy w dłuższym procesie, na kolejnym spotkaniu sprawdzamy przede wszystkim jedno: co zmieniło się w realnym życiu?

Bo ostatecznie właśnie to mnie interesuje. Nie to, jak niezwykła była sesja. Tylko czy coś zaczyna działać inaczej poza nią.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak taka sesja wyglądałaby w Twoim przypadku, zacznijmy od rozmowy wstępnej. Zgłoś się na rozmowę wstępną - 30 minut, online, bezpłatnie.

Wróć do bloga